Jest niezwykle ważne, aby wszystkie szczenięta pozostawały z matką do końca tej fazy rozwoju. Tylko wtedy ich charakter ma szansę ukształtować się prawidłowo. Zdarza się niestety, że tzw. "producenci szczeniąt" z chęci szybkiego zysku sprzedają szczenięta zbyt młode (nawet 3-4 tygodniowe), które nie miały szansy zdrowo przeżyć tego etapu życia. Ten brak socjalizacji w psim stadzie owocuje w przyszłości nadmierną agresywnością i kłopotami w relacjach z innymi psami.
Choć najważniejszy w tym okresie jest kontakt malucha z matką i rodzeństwem nie należy zapominać o znaczeniu kontaktu z człowiekiem. Hodowca powinien możliwie często brać szczeniaki na ręce, głaskać, kontrolować stan oczu, uszu, łap, oglądać zęby, pielęgnować. W trakcie tych czynności pies nie tylko uczy się, że kontakt z człowiekiem jest przyjemnym doświadczeniem, ale też przeżywa - przynajmniej początkowo - lekki stres. Pozwala to na wykształcenie odpowiedniej odporności na stres, niezbędnej w dorosłym życiu. Nie trzeba mówić, że szczenięta pochodzące z dużych hodowli nastawionych na ilość, nie mają możliwości zdobycia tego rodzaju doświadczeń, natomiast ze szczeniąt, które w tej fazie miały zapewnione zarówno ciepło jaki i bezpieczeństwo opieki matczynej, jak i przyjemność kontaktu z człowiekiem, wyrastają na ogół przwidłowo przystosowane do życia psy.